Rating

Ze względu na problemy gospodarcze USA, w telewizji raz po raz słyszymy słowo „rating”. Niewielu jednak wie co tak naprawdę ono oznacza. Rating jest to proces oceny lub raczej wynik tego procesu, który określa zdolność kredytową, a także ryzyko ewentualnych inwestycji. Agencje ratingowe stosują pewne określone, ujednolicone procedury w swej ocenie. Po ich przeprowadzeniu nadają danemu państwu symbol, który jest znaczącą informacją dla inwestorów i innych krajów-partnerów gospodarczych. Poziomy inwestycyjne są oznaczane literkami AAA, AA, A, BBB. Natomiast poziomy spekulacyjne literkami BB, B, CCC, CC, C, DDD, DD, D. Przyznane danym państwom oznaczenia nie pozostają bez wpływu na funkcjonowanie firm w danym kraju. Firma nie może bowiem mieć wyższego ratingu niż państwo, w którym się mieści. Dlatego właśnie spadek ratingu USA jest dla tego kraju tak istotny, gdyż bezpośrednio odbije się funkcjonowaniu tamtejszych przedsiębiorstw.

USA na skraju bankructwa

Jedna z największych gospodarek świata stanęła w obliczu bankructwa. Jest to konsekwencją nie tyle zastoju gospodarczego, bo o tym w przypadku USA nie możemy mówić, ile raczej gigantycznych wydatków jakie od 10 lat ponoszą Amerykanie na wojnę w Iraku. Utrzymanie wojska, inwestycje w branżę zbrojeniową pochłonęły miliony dolarów. Skutek tej długotrwałej wojny, która tak naprawdę może trwać jeszcze wiele lat, jest dla Stanów Zjednoczonych fatalny.

Pomysły na wyjście z tarapatów były dwa. Pierwszy wiązał się ze zwiększeniem podatków, drugi ze zwiększeniem pułapu zadłużenia publicznego. Wczoraj opowiedziano się za tym drugim rozwiązaniem, które popierała prezydent Obama.Jeśli zatwierdzi je Kongres, Stany Zjednoczone odzyskają zdolność kredytową. Pytanie brzmi jednak, czy systematyczne zadłużanie się tego państwa nie doprowadzi do sytuacji, że będzie ono przysłowiowym kolosem na glinianych nogach?

Burze kosztują

Pogoda nas nie rozpieszcza. Przechodzące nad Polską gwałtowne burze nie tylko psują wakacyjne plany, ale również powodują ogromne straty materialne, które dotykają prywatne osoby jak i mienie publiczne. Po ostatnich nawałnicach w 180 domach są pozrywane dachy, ponad tysiąc drzew zostało powalonych, a w wielu miejscach są pozrywane linie energetyczne. Premier obiecuje odszkodowania takie same jakie oferowane były powodzianom. Będzie to oczywiście uszczuplać budżet o kilka mln. zł. Do tego doliczyć należy koszta jakie poniosą miasta na usuwanie powstałych szkód.

Wypłacanie odszkodowań nie jest popierane przez wszystkich. Większość rolników nie ubezpiecza bowiem ani swoich domów ani upraw. Ci, którzy składki na ten cel ponoszą czują się oszukani. Premier jednak twierdzi, że jest to wyjątkowa sytuacja, która dotknęła zbyt wielu osób by pozostawić je bez pomocy. Ponadto w budżecie państwa jest rezerwa specjalnie przeznaczona na takie zdarzenia.

Euro tonie?

Grecja, Portugalia i ponownie Grecja. Jak się okazało jednorazowy pakiet pomocowy nie wystarczył, aby wyciągnąć te kraje z kłopotów finansowych. Obecnie kryzys zaczyna dotykać również  Włochy- jedną z większych gospodarek strefy Euro, a to budzi już poważny niepokój. Krytyków Euro jest coraz więcej. Waluta nie jest stabilna i doprowadza raczej do katastrofy gospodarczej niż przyspieszenia rozwoju. Komisja Europejska jest jednak nieugięta i nadal twierdzi, że wspólna waluta jest rozwiązaniem dla Europejskiej Wspólnoty. W związku z tym ma się odbyć spotkanie unijnych komisarzy, którzy będą debatować nad sposobami przywrócenia stabilności Euro oraz pomocą dla krajów zagrożonych kryzysem. Czy ta dyskusja jednak pomoże? Odgórne wpływanie na politykę monetarną nie wróży długofalowego sukcesu, a tym bardziej nie jest metodą na wyjście z kłopotów, które obejmują coraz to nowsze państwa.

Odszkodowania dla turystów

Po zeszłorocznych upadkach znanych biur podróży, część klientów wciąż czeka na odszkodowania za niezrealizowane wycieczki czy też straty innego rodzaju. Mimo toczących się postępowań, droga do zwrotu pieniędzy jest długa. Szansę na całkowity zwrot wpłaconych wartości mają klienci biura ORBIS, gdyż w zawieranych umowach były wysokie ubezpieczenia. Jeśli chodzi zaś o klientów Selectoursa to niestety odszkodowania będą o wiele niższe. Nic więc dziwnego, że po tych zdarzeniach turyści znacznie ostrożniej wybierają biura podróży. Przede wszystkim, za radą Rzecznika Praw Konsumenta, zanim podpiszą umowę i wpłacą pieniądze, dokładnie sprawdzają sytuację finansową firmy. Można to zrobić w Polskiej Izbie Turystyki oraz w Urzędzie Marszałkowskim miasta, w którym spółka ma swoją siedzibę. Warto podjąć te kroki, gdyż jak się okazuje nawet największe biura podróży mogą w każdej chwili splajtować.